Dane o paliwie wzmacniają odporność łańcuchów dostaw
Dla przedsiębiorstw przemysłowych droższy diesel staje się sprawdzianem odporności łańcucha dostaw. Paliwo stanowi około jednej trzeciej kosztów operacyjnych przewoźników, a najnowsze szacunki wskazują na obciążenie rzędu 300 funtów tygodniowo na ciężarówkę.
Rynek przewozów drogowych ma ograniczoną zdolność absorpcji takiego wzrostu. Według danych RHA pełną podwyżkę może przekazać klientom tylko 10% operatorów, a 80% ponosi przynajmniej część kosztu. Przy utrzymujących się cenach pojawi się on w dopłatach paliwowych i stawkach frachtowych.

Cyfryzacja ogranicza straty operacyjne
Ryan Yu, wiceprezes ds. produktu w Samsara, wskazuje na analizę całego zużycia paliwa: planowania tras, wyboru stacji, pracy na biegu jałowym, zachowania kierowców i oszustw. Samsara podaje, że w Stanach Zjednoczonych zidentyfikowała 2 mld dolarów potencjalnie odzyskiwalnych wydatków. Oznacza to, że efektywność zależy nie tylko od konstrukcji pojazdu, lecz także od codziennych decyzji operacyjnych.
Paliwo coraz częściej jest zarządzane jako cotygodniowy KPI. Telematyka łączy dane o spalaniu z wykorzystaniem pojazdu i wykonaniem trasy, dzięki czemu odchylenia można wychwycić przed zamknięciem miesiąca. To praktyczny przykład połączenia cyfryzacji z odpornością kosztową.
Odporność wymaga zmian w sieci
Elektryfikacja może wspierać dekarbonizację, ale musi odpowiadać cyklom pracy i infrastrukturze. Pełna wymiana floty wymaga dużego kapitału, a brak ładowania na kluczowych trasach może podważyć opłacalność. Pilotaże na wybranych relacjach pozwalają bezpieczniej sprawdzić koszty i dostępność energii.
Warto również przeprojektować sposób organizacji przewozów. Konsolidacja zgodnych ładunków zmniejsza udział pustej przestrzeni, a kolej i multimodalność mogą ograniczyć zależność od diesla. W relacjach Wielka Brytania–UE należy uwzględnić całą trasę: także presję energetyczną na promy oraz opłaty wojenne armatorów i ubezpieczycieli.
Najlepszą odpowiedzią jest połączenie pomiaru, planowania i selektywnego wdrażania technologii. Czekanie na spadek cen pozostawia przemysł bez ochrony, jeśli wyższy poziom kosztów okaże się trwały.






