Ukryty koszt logistyki związany z shrinkflacją

Kurczenie się produktów jest zazwyczaj postrzegane jako problem dostępności dla konsumentów. Ale za każdą lżejszą pudełkiem z płatkami, mniejszą torbą przekąsek czy zmniejszonym pakietem napojów kryje się znacznie większe wyzwanie operacyjne: zmniejszanie rozmiarów opakowań cicho przekształca sieci logistyczne.
Dane z USA od InvestorsObserver, które śledziły wiodące marki spożywcze, w tym Frosted Flakes, Doritos, M&M’s, Coca-Cola i Campbell’s od 2020 do 2026 roku, pokazują, jak duża stała się ta zmiana. Badanie wykazało, że przeciętna rodzina czteroosobowa płaci teraz o 741 dolarów więcej rocznie za te same produkty spożywcze, co jest wynikiem połączenia podwyżek cen i zmniejszenia rozmiarów opakowań.
Liczby dotyczące konsumentów są drastyczne. Mini puszki Coca-Coli kosztują teraz o 127% więcej za uncję niż butelka 2L, M&M’s odnotowało wzrost ceny za uncję o 102%, a Frosted Flakes kosztują o 51% więcej za porcję, przy czym w opakowaniu jest mniej porcji. Być może najbardziej ujawniająca jest celowa dwustopniowa strategia stosowana przez wiele marek: najpierw podnieść cenę, a potem cicho zmniejszyć rozmiar opakowania, gdy klienci przestaną zwracać na to uwagę.
Dla liderów łańcucha dostaw konsekwencje sięgają daleko poza krawędź półki.
Więcej jednostek, więcej dotknięć
Gdy rozmiary opakowań się kurczą, gospodarstwa domowe często kupują więcej jednostek, aby utrzymać ten sam poziom konsumpcji. Oznacza to, że ten sam realny popyt może generować wyższe wolumeny jednostek w sieci, zwiększając tempo kompletacji, częstotliwość uzupełnień i aktywność związana z uzupełnianiem półek.
Dla magazynów i centrów dystrybucji oznacza to więcej dotknięć, większą intensywność pracy i wyższe koszty obsługi, nawet gdy łączna tonażowość pozostaje w dużej mierze bez zmian.
Zmiany w opakowaniach tworzą tarcia operacyjne
Kurczenie się produktów wprowadza również zmienność w opakowaniach. Nawet niewielkie zmiany wymiarów mogą wymusić aktualizacje liczby opakowań, wzorów palet i logiki układania w magazynie.
W wysoce zautomatyzowanych środowiskach te pozornie drobne zmiany mogą powodować nieproporcjonalne zakłócenia. Robotyka, czujniki i systemy sortowania opierają się na spójności wymiarów, więc powtarzające się korekty rozmiarów opakowań mogą prowadzić do większej ręcznej interwencji, wolniejszego przepływu i wyższych kosztów obsługi wyjątków.
Wydajność transportu ulega pogorszeniu
Występuje również paradoks transportowy. Produkty mogą stać się lżejsze bez proporcjonalnego zmniejszenia objętości, zwłaszcza gdy wymagania dotyczące opakowań gotowych do półki pozostają takie same.
Zmniejsza to wykorzystanie przyczep i kontenerów, co oznacza, że operatorzy często przewożą mniej wartościowego produktu na jedną podróż, podnosząc zarówno koszty frachtu, jak i emisję związaną z transportem.
Zniekształcenia w planowaniu
Jednym z najbardziej pomijanych efektów jest wpływ na prognozowanie popytu. Rosnąca sprzedaż jednostkowa może wyglądać jak wzrost, podczas gdy w rzeczywistości konsumenci po prostu kupują więcej mniejszych opakowań, aby osiągnąć ten sam poziom użytkowania.
O ile planujący nie uwzględniają normowania porcji lub ceny za uncję, kurczenie się produktów może zniekształcać planowanie transportu, modele pracy i prognozy zapasów.
<p Fakt, że wiele marek najpierw podnosi cenę, a dopiero potem zmniejsza rozmiar opakowania, utrudnia wykrycie tego sygnału operacyjnie.Problem łańcucha dostaw, a nie tylko taktyka cenowa
Kurczenie się produktów to już nie tylko decyzja handlowa. Coraz częściej jest to kwestia projektowania sieci, która wpływa na magazynowanie, wydajność transportu, automatyzację i dokładność prognozowania.
Konsumenci mogą odczuwać to przy kasie, ale firmy logistyczne odczuwają to na całym łańcuchu dostaw.
Pudełko może być mniejsze, ale wyzwanie logistyczne rośnie.






