Dzień 1 egzekwowania przepisów dotyczących logistyki

Dzień 1 egzekwowania przepisów dotyczących logistyki

Nadchodzi wezwanie do przebudzenia dla sprzedawców detalicznych, producentów i zespołów logistycznych, którzy wierzą, że egzekwowanie nowych przepisów dotyczących logistyki to problem kogoś innego, pisze Koert Bloemers, Założyciel i CEO, Van Express oraz specjalista ds. logistyki transgranicznej z 25-letnim doświadczeniem operacyjnym w Europie.

Przez lata vany działały w szarej strefie europejskiej logistyki, przemieszczając towary wysokiej wartości i pilne przez granice z elastycznością, jakiej nie oferowały ciężarówki. Bez obowiązkowych przerw i czasów odpoczynku, godziny kierowców były niemal niekontrolowane, co pozwalało pracownikom jeździć noc i dzień, wykonując dostawy w rekordowym czasie. Efektem tych praktyk było wypracowanie zasady, że to, co nie jest śledzone, jest możliwe do zrobienia.

Spędziłem 25 lat na budowaniu i prowadzeniu operacji logistycznych transgranicznych. Rozumiem, dlaczego te modele istniały. W wielu przypadkach obserwowałem, jak powstawały z prawdziwej konieczności komercyjnej: od klientów domagających się niemożliwego, po operatorów znajdujących sposoby, by to dostarczyć.

Jednak wszyscy wiemy, że to się skończy od 1 lipca 2026 roku, gdy egzekwowanie nowych przepisów społecznych UE obejmie lekkie pojazdy użytkowe o masie powyżej 2,5 tony i działające na arenie międzynarodowej. Pozostaje pytanie: czy przewoźnicy są na to gotowi? I ile vanów faktycznie zostanie wyłączonych, gdy wejdą w życie letnie przepisy?  

Pierwsze dni będą wyglądały jak załamanie

Najczęstsze założenie, z którym się spotykam, rozmawiając z dyrektorami logistyki i zespołami łańcucha dostaw, jest takie, że lipiec 2026 roku przyniesie falę kontroli drogowych, lawinę mandatów i okres dostosowawczy, zanim sytuacja się ustabilizuje. Jednak najbardziej zauważalnym skutkiem będzie brak vanów docierających do celu. 

Technologia Smart Tachograph 2 daje organom egzekwowania coś, czego nigdy wcześniej nie miały w segmencie vanów: widoczność w czasie rzeczywistym, opartą na danych.
● Przejścia graniczne są automatycznie rejestrowane co trzy godziny.
● Czas jazdy i odpoczynku jest rejestrowany z precyzją.
● Zdalne skanowanie DSRC pozwala na wstępne sprawdzanie pojazdów i oznaczanie ich przed dotarciem do punktu kontroli.
Van przemierzający wiele granic w nocy z jednym kierowcą, bez udokumentowanych przerw i bez zaplanowanego odpoczynku, jest niezgodny z przepisami, a przewoźnicy muszą zrozumieć, że jest to teraz widoczne i ich vany ZOSTANĄ zatrzymane. 

W pierwszych tygodniach po rozpoczęciu egzekwowania kontrole będą koncentrowały się dokładnie na trasach, na których historycznie vany zastępowały lub uzupełniały operacje HGV: trasy transgraniczne między hubami logistycznymi, krytyczne przemysłowe korytarze czasowe i nocne pasy obsługujące centra dystrybucji. 

Gdy pojazd zostanie zatrzymany, inspektorzy będą sprawdzać łączny czas jazdy, brakujące przerwy, naruszenia okresów odpoczynku oraz wzorce naruszeń z ostatnich 28 dni. Van może zostać odblokowany i zwolniony. Lub może zostać unieruchomiony na drodze do czasu przywrócenia zgodności.

Nowa długość trasy

Aby zrozumieć wpływ operacyjny, trzeba wiedzieć, co tak naprawdę oznaczają nowe przepisy dla konkretnej podróży. Weźmy popularną trasę ekspresową: pojedynczy LCV odjeżdża z niemieckiego centrum logistycznego o 14:00, kierując się do zakładu produkcyjnego w Hiszpanii oddalonego o 1700 kilometrów, z twardym oknem dostawy o 07:00 następnego dnia. W obecnym modelu jest to trasa nocna trwająca 17 godzin, która działała niezawodnie od lat.

Według przepisów obowiązujących od lipca 2026 roku, ta sama podróż wymaga obowiązkowej 45-minutowej przerwy po 4,5 godzinach jazdy. Kierowca osiąga wtedy dozwolony dzienny limit jazdy 9 godzin, będąc jeszcze 600 km od celu. W tym momencie musi zatrzymać się na obowiązkową 11-godzinną przerwę.
Zamiast dotrzeć na miejsce o 07:00, van dotrze dopiero późnym popołudniem następnego dnia, opóźniając produkcję o 8 godzin.

Reakcja przygotowanych operatorów będzie polegała na przebudowie obecnych tras i operacji, aby dostosować się do nowych przepisów: to właśnie ci pierwsi, którzy zdobędą rynek, podczas gdy inni będą musieli zatrzymać swoje vany. Systemy relay, w których drugi kierowca przejmuje pojazd na wcześniej zaplanowanym punkcie wymiany, mogą przywrócić terminowość dostaw i zapewnić pełną zgodność. Jednak systemy relay wymagają infrastruktury, koordynacji i struktur kosztowych, które większość obecnych umów nie uwzględnia.

Kaskadowe konsekwencje niezgodności

Z mojego doświadczenia najniebezpieczniejszym przekonaniem, krążącym dziś wśród producentów i sprzedawców detalicznych, jest to, że „to problem przewoźnika”. Gdy operator logistyczny zostanie zatrzymany na granicy, opóźniony na postoju lub zmuszony do nieplanowanej 11-godzinnej przerwy w trasie, natychmiastowe konsekwencje rozchodzą się w łańcuchu dostaw: 
● Harmonogramy produkcji są zakłócone, co powoduje duże straty; 
● Okna uzupełniania zapasów w sklepach się zamykają, wpływając na sprzedaż detaliczną i dostawy ostatniej mili;
● Premiera promocyjna opóźnia się, co prowadzi do utraty zaufania, wiarygodności i przychodów;
● Zespoły obsługi klienta otrzymują skargi.

To powiedziawszy, większość liderów łańcucha dostaw doświadczy poważnych konsekwencji przepisów, nawet nie widząc przyczyny. A ponieważ nowoczesne łańcuchy dostaw są projektowane pod kątem efektywności, a nie odporności (działają na minimalnych rezerwach, w ciasnych oknach dostaw i modelach JIT), istnieje bardzo mała zdolność do absorpcji nawet krótkiego opóźnienia. 

Najbardziej narażone organizacje to te, które zbudowały swoje modele łańcuchów dostaw wokół założeń, że logistyka ekspresowa oparta na vanach będzie nadal działać dokładnie tak, jak do tej pory (nie podlegając przepisom HGV). 

Rzeczywisty zakres egzekwowania

Istnieje drugi poziom ram egzekwowania na rok 2026, który otrzymuje znacznie mniej uwagi niż wymogi tachografów, a który, jak uważam, ostatecznie okaże się bardziej zakłócający dla nieprzygotowanych organizacji. Gdy przepisy społeczne UE dotyczą pojazdu, będą one faktycznie dotyczyć całej struktury planowania i operacji, w tym kierowcy, ale znacznie dalej niż oni sami.

Dokumentacja czasu pracy staje się obowiązkowa i podlegająca audytowi, deklaracje dotyczące zatrudnienia muszą być składane przed zleconymi zadaniami transgranicznymi, a okresy chłodzenia kabotażu mają zastosowanie do operacji vanów, które wcześniej ich całkowicie unikały. Co ważne, odpowiedzialność za systematyczne naruszenia planowania nie kończy się na poziomie operatora.

W tym momencie organy kontrolne będą analizować wzorce naruszeń jako całość, z trasami zaprojektowanymi i planowanymi poza granicami prawa (co już nie może być przypisywane wyłącznie kierowcy), harmonogramami zaprojektowanymi tak, by wymusić niemożliwą do spełnienia zgodność, oraz systemami dyspozytorskimi, które oznaczają naruszenia i mimo to je ignorują.

Konsekwencje będą dotyczyć całej organizacji i mogą prowadzić do utraty licencji operacyjnych, eskalacji egzekwowania na granicach poprzez system IMI oraz, oczywiście, konsekwencji reputacyjnych, które wykraczają daleko poza pojedynczą karę finansową.

Firmy, z którymi rozmawiałem i które są naprawdę przygotowane na 2026, już zainstalowały tachografy, przebudowują logikę planowania, przepisywują umowy i prowadzą szczere rozmowy z klientami na temat tego, ile będzie kosztować profesjonalna logistyka transgraniczna po wprowadzeniu przepisów.

Zapewnienie gotowości firm 

W mojej pracy w branży motoryzacyjnej, farmaceutycznej i e-commerce widziałem oba końce spektrum gotowości i uważam, że najtrudniejszą częścią będzie zmiana kulturowa. 
Na tym etapie operatorzy powinni już mapować swoje najbardziej dochodowe trasy względem limitów prawnych, dokładnie wiedzieć, gdzie potrzebne są punkty relay, i mieć odpowiednią infrastrukturę. Większość z nich już szkoli swoich dyspozytorów na nowe zasady planowania i przelicza ceny, aby odzwierciedlić nowe koszty. 

Choć zmiany nie nadejdą jeszcze przez kilka miesięcy, te dostosowania będą wymagały czasu, a pozostawienie ich jako „problem maja” może skutkować oznaczeniem i zatrzymaniem całej floty. Wyjaśnienie klientom, co się dzieje i jak to wpłynie na nich, jest również ważną częścią procesu. Nie wszyscy klienci od razu to zrozumieją, a to oni będą musieli zmierzyć się z poważniejszymi problemami, takimi jak opóźnione dostawy i braki w magazynach. 

Klienci, którzy rozumieją, co się zmienia, będą podejmować lepsze decyzje zakupowe. Wybiorą operatorów, którzy mogą udowodnić zgodność i zaakceptują ceny odzwierciedlające rzeczywiste koszty. W zamian te firmy nie będą miały problemów z dostawami i liniami produkcyjnymi po wprowadzeniu przepisów. 

Dla sprzedawców detalicznych i producentów pytania, które już powinny krążyć, są proste. 
● Jak wbudować obowiązkowe okresy odpoczynku w nasze kluczowe trasy dostaw? 
● Jaki mamy plan awaryjny, gdy pojazd zostanie zatrzymany w trasie? 
● Które części naszego łańcucha dostaw zależą od nocnych operacji z jednym kierowcą, które nie są już prawnie możliwe? 
● Czy nasze obecne ceny transportu odzwierciedlają rzeczywiste koszty zgodności? 
To są strategiczne pytania, które zdecydują, jak firmy będą pozycjonowane na rynku w lipcu 2026 roku.

Zmiana krajobrazu konkurencyjnego

Jest coś, co często umyka w rozmowach o zgodności: to, z czym się mierzymy, to reset rynku, i jest to ważne zarówno dla operatorów, którzy decydują się na zgodność, jak i tych, którzy tego nie zrobią; ale także dla klientów, którzy poważnie traktują nowe przepisy, oraz tych, którzy zdecydują się zaryzykować i „zobaczyć, co się stanie”. 

Operatorzy niezgodni staną się niewiarygodni i ryzykują zniknięcie z rynku. Egzekwowanie ich znajdzie, ponieważ teraz dane będą dostępne przez cały czas i dla każdego działającego operatora.  Operatorzy, którzy zainwestowali w zgodną infrastrukturę, sieci relay i przejrzyste ceny, będą w stanie przyjąć ten biznes i pozyskać klientów. Będą mieli historię, dane i relacje z klientami, które pokażą, że niezawodna, profesjonalna logistyka transgraniczna jest możliwa pod nowymi przepisami.

Podsumowanie

Mam wystarczająco długo w branży, by wiedzieć, że profesjonaliści logistyki są odporni, szybko się adaptują i potrafią znaleźć rozwiązania. Dostarczają w warunkach, które zatrzymałyby większość innych sektorów. Jednak adaptacja wymaga czasu, a dla wielu operatorów i liderów łańcuchów dostaw czas już się skończył, nawet tego nie zdając sobie sprawy.

Pierwsze dni egzekwowania od 2026 mogą być katastrofalne, ale tylko dla operatorów, którzy zdecydują się zignorować konsekwencje. Dla przygotowanych operatorów i ich klientów lipiec będzie jak każdy inny miesiąc, z kontynuacją tras, zrealizowanymi dostawami i przepływem danych zgodności w nowym systemie.

O autorze: 
Koert Bloemers jest założycielem i CEO Van Express oraz autorem „The 2026 EU Logistics Transformation Playbook”. Spędził 25 lat na kierowaniu operacjami logistyki ekspresowej transgranicznej w Europie i na Bliskim Wschodzie, specjalizując się w ładunkach czasowo-krytycznych i wysokowartościowych. Regularnie występuje na europejskich wydarzeniach logistycznych i łańcuchów dostaw, poruszając tematy zgodności, odporności operacyjnej i profesjonalizacji transportu lekkich pojazdów użytkowych.

Możesz również polubić…